I dlatego mój świat nie jest idealnie poukładany i posprzątany. Właściwie panuje w nim bałagan.
Bycie matką 24h/7 dni w tygodniu powoduje, że czasem złości mnie moje dziecko, czasem irytuje, czasem mam dość- ot trzasnąć drzwiami i iść byle dalej.
Matce musi się zawsze chcieć
przebrać piątą kupę
stać w garach i zmywać naczynia
ubrać wyjca na spacer
spacerować na mrozie, choć chciałoby się zakopać w ciepłe łóżko z książką i herbatą
odciągać gile z nosa fridą, bo podobno robi to lepiej
Ale czy matka zamieniłaby się na życie z kimś innym?
Oczywiście że nie.
Matka chciałaby tylko odpocząć.
Dobrze że może chociaż sobie pomarudzić.